Promocja!

Cios za ciosem

10,00  4,00 

Książka jest spełnieniem marzenia Madzi Opach, zrealizowanego dzięki pomocy ludzi i instytucji o otwartych sercach, w ramach Fundacji Mam Marzenie.

Gdy czytamy tę powieść, brzęczy nam w uchu nostalgiczna Irena Santor:

O czym marzy dziewczyna

Gdy dorastać zaczyna

Kiedy z pączka się zmienia w kwiat

Kiedy śpi, gdy się ocknie

Za czym tęskni najmocniej

Czego chce, aby dał jej świat…

Siedemnastoletnia Kate jest z pozoru zwykłą londyńską nastolatką. Patrząc w lustro, myśli o tym, jak wygląda, wpatrując się w horyzont, marzy o przyszłości. Czasem sprzecza z rodzicami, czasem kupuje tonę modnych ciuchów. Poza tym – ma białaczkę.

Skrzypce, róże, wenflony, zapach domowego rosołu, walka o życie, tysiąc małych i dużych spraw, a przede wszystkim – ON. Cios za ciosem, akcja za akcją, karuzela zaczyna się kręcić gdzieś w okolicach pierwszych stron i aż do końca nie przestaje. Pierwsza powieść Magdaleny Opach, zdolnej czternastolatki, jest pełna pasji. Autorka z wprawą porusza się zarówno po szpitalnych korytarzach, jak i po duszy bohaterki. Jest żywiołowa (skąd ona bierze te zwroty akcji!), zabawna (patrz: korzyści z nieposiadania włosów), mądra.

A gdzieś w tle, bez ustanku, Irena Santor:

…Odrobinę szczęścia w miłości

Odrobinę serca czyjegoś

Jedną małą chwilę radości

Przy boku kochanego

Stanąć z nim na ślubnym kobiercu

Nawet łzami zalać się

Potem stanąć sercem przy sercu

I usłyszeć… kocham cię

Kamil Durczok we wstępie do książki pisze m.in.: „Nie umiem napisać, o czym jest to opowiadanie. A raczej się nie odważę. Te same zdania najpewniej każdy odczyta całkiem inaczej. Pewnie ktoś najpierw, tak jak autorka, zderzy się z dramatycznym w swoim bezsensie pytaniem: dlaczego? Pytaniem nonsensownym, bo przecież nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie: dlaczego Bóg albo los – jak kto woli – zabiera ludzi, którzy mieli całe życie przed sobą? Nikt przytomny nie znajdzie śladu sensu w chorobie i cierpieniu małych dzieci. No i nikt nie odnajdzie logiki w tłumaczeniu, że jesteśmy poddawani takim próbom, abyśmy byli mocniejsi. Ale absurdalne pytanie „dlaczego?” i tak nas dopadnie. Tak jak dopadło bohaterkę tej książki”.

Ks. prof. Jerzy Szymik pisze natomiast o książce tak:

„Mógłbym pisać o niepojętości istnienia i o cierpieniu większym niż człowiek, o języku, w którym lookać, zagadać na fejsie i mieć mega przyjemność nie przeszkadzają opowieści o tęsknocie za miłością i zdrowiem, a wręcz przeciwnie. Mógłbym pisać o białym laptopie, delfinach i blogu, Zaynie Maliku i boysbandach. I o tym, że ta zachwycająca książka zainteresuje kilka pokoleń: od nastolatków po staruszków.

Ale chcę jedynie napisać o fragmentach innej książki. Z dedykacją dla Magdy.

Miała 12 lat, dogorywała. Jej tato, Jair, prosił Go usilnie: przyjdź, połóż na nią rękę, a żyć będzie. Ale umarła. Należała do tych wszystkich, którym się nie udało… Ale On powiedział do Jaira: nie bój się, wierz tylko. A do niej: Talitha kum, Dziewczynko, mówię ci wstań!. I wstała, chodziła, jadła. A wszyscy osłupieli ze zdumienia [por. Mt 9,18-26; Mk 5,21-43; Łk 18,35-43]”.

Na stanie (może być zamówiony)
Dodaj do ulubionych produktów
Dodaj do ulubionych produktów
Kategoria:
Dostępność:
Na stanie (może być zamówiony)
Price Alert
Dodaj do ulubionych
Cena

10,00  4,00 

Na stanie (może być zamówiony)
Dodaj do ulubionych produktów
Dodaj do ulubionych produktów
Koszty dostawy

powyżej 200 zł
paczkomaty InPost
kurier In Post
odbiór osobisty
pliki do pobrania

od 0 zł
od 12 zł
od 12 zł
0 zł
0 zł

Opis

Książka jest spełnieniem marzenia Madzi Opach, zrealizowanego dzięki pomocy ludzi i instytucji o otwartych sercach, w ramach Fundacji Mam Marzenie.

Gdy czytamy tę powieść, brzęczy nam w uchu nostalgiczna Irena Santor:

O czym marzy dziewczyna

Gdy dorastać zaczyna

Kiedy z pączka się zmienia w kwiat

Kiedy śpi, gdy się ocknie

Za czym tęskni najmocniej

Czego chce, aby dał jej świat…

Siedemnastoletnia Kate jest z pozoru zwykłą londyńską nastolatką. Patrząc w lustro, myśli o tym, jak wygląda, wpatrując się w horyzont, marzy o przyszłości. Czasem sprzecza z rodzicami, czasem kupuje tonę modnych ciuchów. Poza tym – ma białaczkę.

Skrzypce, róże, wenflony, zapach domowego rosołu, walka o życie, tysiąc małych i dużych spraw, a przede wszystkim – ON. Cios za ciosem, akcja za akcją, karuzela zaczyna się kręcić gdzieś w okolicach pierwszych stron i aż do końca nie przestaje. Pierwsza powieść Magdaleny Opach, zdolnej czternastolatki, jest pełna pasji. Autorka z wprawą porusza się zarówno po szpitalnych korytarzach, jak i po duszy bohaterki. Jest żywiołowa (skąd ona bierze te zwroty akcji!), zabawna (patrz: korzyści z nieposiadania włosów), mądra.

A gdzieś w tle, bez ustanku, Irena Santor:

…Odrobinę szczęścia w miłości

Odrobinę serca czyjegoś

Jedną małą chwilę radości

Przy boku kochanego

Stanąć z nim na ślubnym kobiercu

Nawet łzami zalać się

Potem stanąć sercem przy sercu

I usłyszeć… kocham cię

Kamil Durczok we wstępie do książki pisze m.in.: „Nie umiem napisać, o czym jest to opowiadanie. A raczej się nie odważę. Te same zdania najpewniej każdy odczyta całkiem inaczej. Pewnie ktoś najpierw, tak jak autorka, zderzy się z dramatycznym w swoim bezsensie pytaniem: dlaczego? Pytaniem nonsensownym, bo przecież nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie: dlaczego Bóg albo los – jak kto woli – zabiera ludzi, którzy mieli całe życie przed sobą? Nikt przytomny nie znajdzie śladu sensu w chorobie i cierpieniu małych dzieci. No i nikt nie odnajdzie logiki w tłumaczeniu, że jesteśmy poddawani takim próbom, abyśmy byli mocniejsi. Ale absurdalne pytanie „dlaczego?” i tak nas dopadnie. Tak jak dopadło bohaterkę tej książki”.

Ks. prof. Jerzy Szymik pisze natomiast o książce tak:

„Mógłbym pisać o niepojętości istnienia i o cierpieniu większym niż człowiek, o języku, w którym lookać, zagadać na fejsie i mieć mega przyjemność nie przeszkadzają opowieści o tęsknocie za miłością i zdrowiem, a wręcz przeciwnie. Mógłbym pisać o białym laptopie, delfinach i blogu, Zaynie Maliku i boysbandach. I o tym, że ta zachwycająca książka zainteresuje kilka pokoleń: od nastolatków po staruszków.

Ale chcę jedynie napisać o fragmentach innej książki. Z dedykacją dla Magdy.

Miała 12 lat, dogorywała. Jej tato, Jair, prosił Go usilnie: przyjdź, połóż na nią rękę, a żyć będzie. Ale umarła. Należała do tych wszystkich, którym się nie udało… Ale On powiedział do Jaira: nie bój się, wierz tylko. A do niej: Talitha kum, Dziewczynko, mówię ci wstań!. I wstała, chodziła, jadła. A wszyscy osłupieli ze zdumienia [por. Mt 9,18-26; Mk 5,21-43; Łk 18,35-43]”.

Autor
ISBN
978-83-7030-902-2 
Oprawa
Miękka 
Format
125 x 195 
Liczba stron
124