Jednego potrzeba

34,00 

Jakże złożony jest skład chemiczny naszego świata! Niby pierwiastków chemicznych jest mniej niż sto (może teraz już i nieco więcej, nie wiem), ale kombinacji tych pierwiastków, i to w różnych formach i proporcjach, po prostu nie ma końca. Coraz to odkrywamy jakąś nową, bądź już istniejącą, bądź możliwą do sporządzenia. Bóg jakby bawił się z nami w grę „Ciepło-zimno”. Sto lat temu ludzie wierzyli, że już znaleźli prawie wszystko, co On ukrył, a tę niewielką resztę, jaka jeszcze pozostała, odnajdą wkrótce. Obecnie raczej gotowi są mniemać, że każde nowe znalezisko naprowadza na ślad wielu innych, pole poszukiwań rośnie w postępie geometrycznym i zabawa ma wszelkie szanse okazać się najlepszym na ziemi modelem nieskończoności.

Na stanie (może być zamówiony)
Dodaj do ulubionych produktów
Dodaj do ulubionych produktów
Kategoria:
Dostępność:
Na stanie (może być zamówiony)
Tagi:
Price Alert
Dodaj do ulubionych
Cena

34,00 

Na stanie (może być zamówiony)
Dodaj do ulubionych produktów
Dodaj do ulubionych produktów
Koszty dostawy

powyżej 200 zł
paczkomaty InPost
kurier In Post
odbiór osobisty
pliki do pobrania

od 0 zł
od 12 zł
od 12 zł
0 zł
0 zł

Opis

Jakże złożony jest skład chemiczny naszego świata! Niby pierwiastków chemicznych jest mniej niż sto (może teraz już i nieco więcej, nie wiem), ale kombinacji tych pierwiastków, i to w różnych formach i proporcjach, po prostu nie ma końca. Coraz to odkrywamy jakąś nową, bądź już istniejącą, bądź możliwą do sporządzenia. Bóg jakby bawił się z nami w grę „Ciepło-zimno”. Sto lat temu ludzie wierzyli, że już znaleźli prawie wszystko, co On ukrył, a tę niewielką resztę, jaka jeszcze pozostała, odnajdą wkrótce. Obecnie raczej gotowi są mniemać, że każde nowe znalezisko naprowadza na ślad wielu innych, pole poszukiwań rośnie w postępie geometrycznym i zabawa ma wszelkie szanse okazać się najlepszym na ziemi modelem nieskończoności.

Panie Boże, po co tyle komplikacji? Czy nie przeczysz czasami sam sobie? Bo przecież jesteś jeden i nawet uczysz nas, że „jednego potrzeba”, a tu taka mnogość wszystkiego, aż się w głowie kręci. I nawet duchowo to dla nas szkodliwe – czyżbyś tego nie rozumiał? – bo nas rozprasza ta mnogość, wikłamy się w niej, tracimy orientację. Weź na przykład barwy. Czyż nie lepszy byłby świat czarno-biały? Prostszy przecież i tylko dwukierunkowy. A patrz, co Ty stworzyłeś: jeden wielki labirynt, jakąś tęczową komorę, w której sąsiaduje drewno i kryształ, barwy chemiczne z barwami strukturalnymi, i w dodatku jest pewnie drugie tyle barw, których nasze oko w ogóle nie chwyta. Jak my to wszystko mamy zrozumieć?

Święty Tomasz z Akwinu nie widziałby w tym trudności. Bóg jest jeden, bo jest jedynym Bytem Koniecznym; ale stwarzając z dobrej woli byty niekonieczne, nie miał sobie naznaczonych żadnych granic co do ich liczby. A skoro stworzył z miłości – bonum est sui diffusivum, dobro z natury dąży do dawania siebie – to czy miałby się ograniczać do marnych kilku miriad aniołów? A skoro stworzył materię, która z natury swojej jest mnoga (bo dzieli się na części składowe), i to wprawdzie zapewne jakieś granice kombinacjom tych części zakreślił, ale mało prawdopodobne, żebyśmy my do tych granic kiedykolwiek dotarli (Małgorzata Borkowska OSB)

Autor
Producent
Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec 
ISBN
9788373547988 
Data wydania
2018 
Oprawa
miękka 
Format
12,5 x 19,5 cm 
Liczba stron
336